Witajcie !
Dotychczas starałam się odchodzić od tego tematu ale nastąpił dzień w którym doszłam do wniosku że temat ten istnieje i czas o nim wspomnieć. Mam 18 lat w październiku obchodzę 19 urodziny i niebawem zostanę mamą. Jakkolwiek to brzmi moje dziecko było planowane i jest spełnieniem marzeń zarówno moich jak i mojego męża. Od samego początku dbam o siebie o maleństwo. A mimo to wciąż mam wrażenie że zrobiłam coś najgorszego w swoim życiu - śmiałam w tak młodym wieku dać komuś nowe życie. Nie jest to moje stwierdzenie lecz ludzi których spotykam na swojej ścieżce życiowej. Nikt dotychczas nie śmiał powiedzieć mi tego prosto w twarz, ale przecież pewne rzeczy w końcu do mnie docierają. Tu nasuwa się pytanie, skąd w ludziach tyle zawiści ? Czy to ze mam tyle lat a nie więcej oznacza że jestem już na wstępie skreślona ? Dla sprostowania - mój mąż już daaaawno nie jest nastolatkiem, bliżej mu do trzydziestki a i ja nie czuje się na swój wiek psychicznie jestem dużo dojrzalsza ale fakt że wyglądam tak młodo budzi nie małe zdziwienie w ludziach. Najczęściej wyraz twarzy mówi "pewnie pamiątka z zakrapianej imprezy". Co najlepsze najczęściej spotykam się z taką reakcją u ludzi w mieście, nie na jakiejś wsi zabitej dechami tylko często są to ludzie którzy wyglądem przypominają ludzi na poziomie a tu taka niespodzianka. Celowo napisałam ludzi, bo nie są to tylko starsze panie, ale też młode kobiety czasem nawet z dziećmi.
Kiedyś idąc chodnikiem pewna pani była tak zapatrzona na mój brzuch że chyba nie zauważyła że idzie całym środkiem. Na co mój mąż "jak się już tak pani patrzy na ten brzuch to wypadało by się zsunąć z drogi" oczywiście komentarza brak. Z reguły nie reaguje na to co się wokół mnie dzieje, ale chciałabym aby wszyscy wiedzieli że wiek to nie wszystko. Owszem może jestem młoda, ale staram się by moje dziecko miało wszystko co najlepsze. Moja przyszłość stoi pod znakiem zapytania, nie mam pracy do której wrócę po ciąży i będę zarabiać miliony na prywatne szkoły dla mojego dziecka. Ale przecież na wszystko mam jeszcze czas, a mała jest tylko motywacją do tego by zapewnić jej jak najlepszy start. A dla swojego dziecka chcę by najlepszą matką, nie idealną bo tacy rodzice nie istnieją ale przede wszystkim kochającą i dobrą. Nigdy nie pozwolę na to by moje dziecko czuło się gorsze przez to że ma młodą mamę wręcz przeciwnie chcę aby było dumne że jej mama podjęła tak wiele wyrzeczeń by ona mogła znaleśc się na tym świecie. Bo przecież wciąż mam te naście lat i owszem cieszyły mnie imprezy wypady ze znajomymi ale przyszedł czas że umiałam się z tym pożegnać na rzecz macierzyństwa. Nie chcę by to zabrzmiało w ten sposób ze dziecko to jakiś problem, skądże. Wręcz przeciwnie, we wszystkim trzeba znalesc czas dla siebie, ale pewne zachowania zobowiązują już na zawsze i bynajmniej nie ma tu miejsca na nastoletnie zagrywki. Dlaczego skąd wciąż w naszym społeczeństwie tyle stereotypów ?













.jpg)
