piątek, 27 czerwca 2014

33 tydzień ciąży


Witajcie !
Dawno mnie tutaj nie było, wszystko spowodowane remontem który właśnie dobiegł ku końcowi.
No dobra, została jeszcze sypialnia ale to co najważniejsze już skończone, czyli pokój naszego maleństwa.
Do porodu pozostało już tylko 7 tygodni a ja staram się wykorzystać ten czas na maxa. Włączył mi się jak to mój mąż mawia syndrom wicia gniazda i zajmuje się rzeczami o których wcześniej bym nawet nie pomyślała. Tak więc po pierwsze, uczyniłam bardzo radykalny krok, czyli uporządkowałam swoją cześć garderoby. Z częścią rzeczy się pożegnałam, cześć planuje sprzedać a szafa wciąż pełna. Grunt że umiałam się z pewnymi rzeczami pożegnać, wierzyć mi się nie chce że byłam taką chomikarą. Rzeczy w rozmiarach XS/S pożegnałam na dobre, bo wątpię że jeszcze kiedykolwiek je ubiorę :)
A jeśli tak, będę mieć pretekst by kupić nowe !
Wracając do naszego 33 tygodnia, o dziwo czuje się dobrze. Może dlatego że nie wychylam nosa poza dom podczas tego gorąca ? Bynajmniej cały czas jestem tak zajęta że czas na spacery itp. znajduje dopiero po południu kiedy nie jest już tak źle.  



W następnym poście wspomnę nieco o pielęgnacji ciała w ciąży, a póki co dodaje kilka ujęć z ostatniego czasu :)

Zapraszam również na mojego instagrama :

http://instagram.com/chanelcome



 W tym roku tatuś świętował swoje pierwsze święto w prezencie dostał... bodziaki ! :)

Pozdrawiam !

13 komentarzy:

  1. Wicie gniazda - znam to :) U nas też remont na całego. Ale my jesteśmy jeszcze daleko daleko to końca. Mam nadzieję że 6 tygodni które dzielą mnie od rozwiazania wystarczą na zakończenie prac remontowych :)
    Śliczne skarpetki, bodziaki cudne :) A ty wygladasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostało nam tyle samo czasu, bo u nas już tylko 7 tygodni :)

      Usuń
  2. Cudownie wyglądasz :) Olśniewająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodkie te skarpetki :) Wyglądasz kwitnąco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekny brzuszek ;)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, dopiero zaczynam swoją przygodę blogowa :) super brzusio :)
    Zapraszam do siebie :)
    Mamamadlenka.blogspot.pl
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O to już końcówka! :) Dla mnie, jak się okazało, to był ostatni tydzień ciąży, w 34 dziecię było na świecie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już prawie 35, ale dłuży się koszmarnie...

      Usuń
    2. Końcówka zawsze strasznie się dłuży... Ale dasz radę :)

      Usuń
  7. Ale masz piękną sukienkę :)
    Dużo zdrówka i szybkiego porodu Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń